wtorek, 9 października 2012

Chwytaj dzień, albo umieraj żałując straconego czasu...

     Choć teoretycznie piątkowa impreza nie przyniosła niczego dobrego, a w ogólnym bilansie pozytywów i negatywów tych drugich jest zdecydowanie więcej, to zauważyłam coś bardzo ważnego. Zauważyłam, że potrafię spojrzeć na kogoś innego. Potrafię wyobrazić sobie siebie z kimś innym. To jest jak fala nowego myślenia. Może sen się sprawdził? Jeśli by w to wierzyć, to według sennika mój ostatni sen oznaczał przewartościowanie świata marzeń i rzeczywistego. A może to coś w stylu placebo? Nie sądzę, musiałabym faktycznie wierzyć w takie rzeczy. Ale moje myślenie się zmienia... Zaczynam przyzwyczajać się do nowej sytuacji, w której się znalazłam. Ale ja tego nie chcę, nie chcę się przyzwyczajać jeśli nie ma w niej miejsca dla Ciebie.
     Trzeba wziąć się w garść i przestać patrzeć w przeszłość. Tak jak to robiłam kiedyś. Zanim jeszcze Cię poznałam... Jesteś wyjątkowa, zmieniłaś moje życie, ale może na tym kończy się Twoja rola w nim i muszę się z tym pogodzić. I choć zrobiłabym wszystko, żeby było inaczej to chyba nie mam już na to wpływu. Jedno wiem na pewno - zawsze będę Cię kochać...


"What if I never hold you or kiss your lips again?
I never want to leave you and the memories for us to see
I beg don't leave me..."


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz