niedziela, 30 września 2012

Sprawiłaś, że uwierzyłam, że tak bardzo Cię potrzebuję...

      Tak trudno jest mi wybaczyć sobie ten jeden błąd, a przecież popełniam ich tak strasznie dużo. Pozornie nieznaczący i uzasadniony, a zmienił wszystko. Wszystko wydaje się inne...
     Nie chcę się nad sobą użalać. Nie chcę zadręczać wszystkich dookoła moimi problemami, ale trzymanie wszystkiego w sobie staje się już nie do wytrzymania. Powoli zaczynam godzić się z myślą, że Ona już nigdy nie będzie moja. Że nigdy nie będzie czuła tego co ja, że nigdy nie odwzajemni mojego uczucia. Nie chcę się z tym godzić! Nie chcę o niej zapomnieć,bo mimo iż to wszystko wniosło do mojego życia tyle cierpienia, to świadomie trzymam się tego kurczowo. Jakbym była jakąś masochistką.Ale z drugiej strony - gdyby to wszystko tak po prostu przestało mieć dla mnie znaczenie? Poświęciłam temu tyle czasu, uwagi. Wszelkie inne aspekty życia zaniedbałam. Jeśli to zniknie, to zostanę po prostu z niczym...
     Cały czas zastanawiam się "co by było gdyby...?", a przecież miałam tego nie robić. Miałam iśc do przodu, zostawić przeszłość. Czemu to do cholery jest takie trudne?

Muzyka.

1 komentarz:

  1. Żyj tak, aby niczego nie żałować. Trudności należy pokonywać na każdym kroku, tego się uczymy.

    Dziękuję również za odwiedzenie mojej strony. Profesjonalizm? Czysta bzdura, raczej chęć zabawy. Fotografie są mojego autorstwa, cieszę się, że się podobają. :)

    Do usłyszenia!

    OdpowiedzUsuń