Choć
teoretycznie piątkowa impreza nie przyniosła niczego dobrego, a w ogólnym
bilansie pozytywów i negatywów tych drugich jest zdecydowanie więcej, to
zauważyłam coś bardzo ważnego. Zauważyłam, że potrafię spojrzeć na
kogoś innego. Potrafię wyobrazić sobie siebie z kimś innym. To jest jak
fala nowego myślenia. Może sen się sprawdził? Jeśli by w to wierzyć, to
według sennika mój ostatni sen oznaczał przewartościowanie świata marzeń
i rzeczywistego. A może to coś w stylu placebo? Nie sądzę, musiałabym
faktycznie wierzyć w takie rzeczy. Ale moje myślenie się zmienia...
Zaczynam przyzwyczajać się do nowej sytuacji, w której się znalazłam.
Ale ja tego nie chcę, nie chcę się przyzwyczajać jeśli nie ma w niej
miejsca dla Ciebie.
Trzeba wziąć się w
garść i przestać patrzeć w przeszłość. Tak jak to robiłam kiedyś. Zanim
jeszcze Cię poznałam... Jesteś wyjątkowa, zmieniłaś moje życie, ale może
na tym kończy się Twoja rola w nim i muszę się z tym pogodzić. I choć
zrobiłabym wszystko, żeby było inaczej to chyba nie mam już na to wpływu. Jedno wiem na pewno - zawsze
będę Cię kochać...
"What if I never hold you or kiss your lips again?
I never want to leave you and the memories for us to see
I beg don't leave me..."